Wracasz z urlopu, jesteś opalona, wypoczęta... a mimo to patrzysz w lustro i masz wrażenie, że skóra wygląda gorzej niż przed wyjazdem?
To wcale nie jest takie rzadkie.
Opalenizna przez chwilę może sprawiać, że skóra wygląda na bardziej jednolitą, a drobne niedoskonałości są mniej widoczne. Problem w tym, że promieniowanie UV, które odpowiada za opaleniznę, jednocześnie mocno wpływa na kondycję skóry.
I właśnie dlatego kilka tygodni po wakacjach często zaczynamy zauważać rzeczy, których wcześniej nie było widać.
Co dzieje się ze skórą po lecie?
Słońce nie tylko nadaje skórze brązowy kolor. Promieniowanie UV wpływa również na procesy zachodzące głębiej w skórze.
Po okresie intensywnej ekspozycji możemy zauważyć:
- większą suchość i odwodnienie skóry,
- nierówny koloryt,
- nowe przebarwienia,
- bardziej widoczne drobne zmarszczki,
- utratę świeżości i blasku,
- nasilenie zmian naczyniowych.
Czasami skóra wygląda po prostu na bardziej zmęczoną.
Opalenizna może też „ukrywać” problem
Jest jeszcze jeden powód, dla którego po wakacjach możemy mieć wrażenie, że coś się zmieniło.
Opalenizna delikatnie wyrównuje wizualnie koloryt skóry. Drobne zaczerwienienia czy niedoskonałości mogą być mniej widoczne.
Kiedy opalenizna zaczyna schodzić, nagle zauważamy przebarwienia, plamki czy nierówny koloryt.
„Skąd mi się to nagle wzięło?”
Najczęściej nie pojawiło się nagle. Po prostu wcześniej było mniej widoczne.
Co zrobić ze skórą po wakacjach?
Przede wszystkim – dać jej trochę czasu.
Po intensywnym słońcu nie warto od razu sięgać po wszystkie możliwe zabiegi i mocne składniki aktywne. Najpierw trzeba ocenić, w jakiej kondycji jest skóra.
Jesień jest bardzo dobrym momentem na spokojne rozpoczęcie terapii.
W zależności od problemu możemy pracować nad:
Przebarwieniami
Odpowiednio dobrane zabiegi laserowe lub peelingi mogą pomóc wyrównać koloryt skóry.
Jakością i jędrnością skóry
Jesień to dobry moment na rozpoczęcie terapii, które stymulują skórę do przebudowy i poprawiają jej strukturę.
Naczynkami i zaczerwienieniem
Po okresie intensywnego słońca mogą stać się bardziej widoczne i również wymagają odpowiednio dobranej terapii.
Odwodnieniem i przesuszeniem
Tutaj podstawą jest odpowiednia pielęgnacja, a w razie potrzeby można ją uzupełnić zabiegami gabinetowymi.
A co z laserem?
Tutaj warto pamiętać o jednej ważnej zasadzie:
Laser i świeża opalenizna nie są dobrym połączeniem.
Po intensywnym opalaniu najczęściej zalecamy odczekanie minimum 4–5 tygodni przed wykonaniem wielu zabiegów laserowych.
Jeżeli skóra nadal jest opalona, trzeba poczekać dłużej.
Dlatego właśnie jesień jest tak dobrym momentem na lasery. Jest mniej intensywnego słońca, łatwiej unikać ekspozycji UV, a dodatkowo mamy czas na przeprowadzenie całej serii zabiegów.
Jeżeli myślimy o poprawie wyglądu skóry przed kolejnym latem, zdecydowanie lepiej zacząć jesienią niż czekać do wiosny.
Nie próbuj naprawić wszystkiego naraz
Po wakacjach łatwo wpaść w pułapkę: mocny peeling, nowe serum, kwasy, retinol, laser...
Tylko że skóra nie zawsze potrzebuje wszystkiego jednocześnie.
Najpierw warto odpowiedzieć sobie na pytanie: co właściwie chcemy poprawić?
Czy problemem są przebarwienia? Naczynka? Utrata jędrności? A może skóra jest po prostu przesuszona i potrzebuje odbudowy bariery?
Dopiero wtedy można dobrać odpowiednią terapię.
Podsumowanie
Jeżeli po wakacjach masz wrażenie, że Twoja skóra wygląda gorzej, nie panikuj. To dobry moment, żeby się nią zająć, ale przede wszystkim mądrze zaplanować terapię.
Jeśli po lecie Twoja skóra nie wygląda tak, jakbyś chciała...
Jesień może być najlepszym momentem, żeby zacząć nad nią pracować.
Umów wizytę i dobierz pielęgnację lub terapię odpowiednią do aktualnej kondycji skóry.